Łamigłówki i gry logiczne
Tytuły, w których liczy się pomysł, a nie budżet. Sprawdzamy, czy zagadki mają sens i czy trudność rośnie uczciwie. Jeśli po trzeciej planszy wszystko się powtarza, piszemy o tym wprost.
Większość naprawdę ciekawych aplikacji ma po kilka tysięcy pobrań i nikt o nich nie pisze. My siadamy do nich na kilka wieczorów, rozkładamy je na części i tłumaczymy po ludzku, jak działają i dla kogo są.
Nie gonimy premier. Jeśli gra ma w sobie jeden uczciwy pomysł, zostajemy przy niej dłużej niż przy hałaśliwej nowości, o której i tak napiszą wszyscy.
Nie trzymamy się jednego gatunku. Zależy nam na tytułach, które mają w sobie jakiś pomysł, nawet jeśli ich twórcy to dwie osoby pracujące po godzinach.
Tytuły, w których liczy się pomysł, a nie budżet. Sprawdzamy, czy zagadki mają sens i czy trudność rośnie uczciwie. Jeśli po trzeciej planszy wszystko się powtarza, piszemy o tym wprost.
Krótkie historie na telefon, które da się przejść w jeden wieczór. Patrzymy na klimat, tempo i to, czy fabuła trzyma do ostatniej sceny, a nie tylko do ładnego początku.
Takie, które włączasz na przystanku. Oceniamy, czy pięć minut rozgrywki daje realną frajdę, czy tylko zajmuje kciuk, dopóki nie przyjedzie tramwaj.
Niewielkie aplikacje do rysowania, komponowania dźwięku czy pisania. Lubimy pokazać, co da się z nich wyciągnąć w jeden spokojny wieczór, bez kursu i bez konta premium.
Proste narzędzia, które porządkują dzień bez zbędnych funkcji. Opisujemy je tak, żebyś po dwóch akapitach wiedział, czy zostawisz je w telefonie, czy od razu odinstalujesz.
Projekty, które łamią schematy i nie boją się dziwności. Tu najczęściej trafiamy na rzeczy, które albo wciągają od pierwszej minuty, albo odpadają po jednej próbie. Oba wyniki są dla nas ciekawe.
Zanim powstanie tekst, na biurku lądują kafelki, notes i telefon odłożony ekranem do góry. Dopiero gdy mechanika przestaje być nowością, a staje się nawykiem, wiemy, o czym pisać.
Krótka przygoda na telefonie nie potrzebuje wielkiego świata. Wystarczy, że wiadomo, dokąd idziesz i po co. Gdy mapa jest pusta, a kroki nie prowadzą nigdzie, mówimy to wprost — bez złośliwości i bez udawanego zachwytu.
Przy eksperymentach jest podobnie. Dziwny kształt rozgrywki nas cieszy, ale tylko wtedy, gdy da się go poczuć palcem, a nie tylko opisać w zwiastunie.
Czasem na ekranie są tylko kształty, które reagują na palec. Jeśli po kilku minutach wiadomo, po co one tam są, zostajemy. Jeśli to tylko ozdoba, odkładamy telefon i mówimy to w tekście jednym zdaniem.
Nie oceniamy aplikacji po opisie w sklepie ani po zwiastunie. Każdy tekst powstaje po tym, jak ktoś z nas naprawdę ją ograł.
Przeglądamy nowości, polecenia czytelników i zapomniane zakątki sklepów. Wybieramy to, co ma w sobie iskrę, nawet jeśli na liczniku pobrań jest jeszcze cicho.
Spędzamy z tytułem kilkanaście dni. Sprawdzamy go na różnych telefonach, w tramwaju i wieczorem na kanapie. Inaczej łatwo pomylić pierwszy zachwyt z dobrą grą.
Opisujemy mechanikę, tempo i to, gdzie gra potyka się o własne nogi. Bez upiększania i bez chowania słabszych miejsc na końcu akapitu.
Zamieniamy notatki w tekst, który da się przeczytać przy kawie i od razu wiedzieć, o co chodzi. Jeśli zdanie trzeba czytać dwa razy, wycinamy je.
Nie bierzemy pieniędzy za dobre słowo i nie wstawiamy linków do pobrania. Opisujemy, nie sprzedajemy. Studio może nam przysłać grę, ale nie może kupić tonu tekstu.
Jeśli coś nam się nie podoba, piszemy to wprost. Nie udajemy zachwytu, którego nie czujemy, i nie dokładamy gwiazdek, żeby tekst wyglądał poważniej.
Teksty mają być konkretne. Nie lejemy wody, żeby sztucznie wydłużyć czytanie. Wolimy krócej i jasno niż długo i mgliście.
Jesteśmy niedużą redakcją i pracujemy zdalnie, z biurami w Warszawie i Krakowie na dni, kiedy warto usiąść razem. Jeśli któraś z tych ról tobą potrząsa, kliknij i zobacz szczegóły.
Szukamy kogoś, kto potrafi ograć grę do końca i napisać o niej tak, żeby czytało się lekko. Liczy się u nas ciekawość i szczerość bardziej niż formalne doświadczenie.
Osoba, która ogarnia cały tydzień publikacji: pilnuje terminów, czyta teksty przed wydaniem i dba o to, żeby całość trzymała poziom. Nie szukamy kogoś, kto będzie gonił liczby. Szukamy kogoś, kto zauważy, że akapit się rozjechał.
Przyda nam się ktoś, kto zadba o to, żeby materiały wyglądały spójnie i czysto. Pracujemy w ciepłych, spokojnych barwach i lubimy, gdy forma nie przytłacza treści.
Nie znalazłeś swojej roli, a czujesz, że do nas pasujesz? Napisz na [email protected] i opowiedz o sobie w kilku zdaniach.
Najchętniej piszemy o tytułach, które powstają w małych zespołach. Nie obiecujemy pochwał, ale obiecujemy, że usiądziemy do twojej gry uczciwie i damy jej szansę.
Napisz, o co w niej chodzi, na jakim jest etapie i dla kogo ją robisz. Nie musisz przysyłać prezentacji. Wystarczy kilka zdań, z których da się wyczuć, czy to coś, przy czym chcemy posiedzieć dwa tygodnie.
Najszybciej złapiesz nas mailowo. Jeśli wolisz telefon albo pocztę, poniżej znajdziesz wszystkie namiary.
ul. Prosta 51
00-838 Warszawa
Polska
Tu urzęduje redakcja i zespół wydawniczy. Wejście od ulicy Prostej, po wcześniejszym umówieniu się mailem.
ul. Pawia 9
31-154 Kraków
Polska
Tu pracuje część osób od testów i grafiki. Wpadnij po wcześniejszym mailu — nie prowadzimy otwartego biura dla gości z ulicy.
Na maile odpowiadamy zwykle w ciągu dwóch dni roboczych.
GuideCore Central powstało, bo kilkoro z nas miało w telefonach po kilkanaście świetnych, kompletnie niezauważonych aplikacji. Zamiast polecać je sobie nawzajem przez wiadomości, postanowiliśmy pisać o nich na głos.
Lista była zwykła, w notatniku. Z czasem zrobiło się jej szkoda, bo dobre gry ginęły tam między zakupami a terminami. Stąd ta redakcja: mała, powolna i uparta.
Jesteśmy niewielką grupą ludzi rozsianych między Warszawą a Krakowem. Łączy nas jedno: lubimy grać w rzeczy, o których nie mówi się w telewizji. Część z nas pisze, część testuje, a ktoś jeszcze dba o to, żeby całość ładnie wyglądała.
Nie jesteśmy wielkim portalem i wcale nie chcemy nim być. Wolimy opublikować mniej tekstów, ale takich, za które nie będzie nam wstyd za rok.
Pracujemy wolno specjalnie. Dwa tygodnie z jedną aplikacją brzmią długo, dopóki nie zobaczysz, ile gier udaje głębię przez pierwsze dwadzieścia minut i sypie się potem.
Że mała gra zrobiona z sercem potrafi dać więcej frajdy niż wypolerowana produkcja za miliony. Że czytelnik zasługuje na szczery opis, a nie na reklamę w przebraniu. I że o grach da się pisać zwyczajnym językiem, bez żargonu, przez który trzeba się przebijać.
Nie zbieramy gwiazdek od obcych ludzi i nie wstawiamy cudzych twarzy obok cytatów. Jeśli coś jest naszym zdaniem, podpisujemy to sobą — redakcją, nie wymyślonym czytelnikiem.
Żaden tekst nie powstaje z opisu w sklepie. Zanim coś ocenimy, spędzamy z grą realny czas. Czasem to tydzień, czasem dwa, jeśli tytuł nie chce się od razu pokazać.
Chwalimy, kiedy jest za co, i krytykujemy, kiedy trzeba. Bez owijania w bawełnę i bez gwiazdek dokładanych dla spokoju.
Nie mamy linków sponsorowanych ani płatnych recenzji. Nasza niezależność jest nie na sprzedaż, nawet gdy ktoś prosi bardzo grzecznie.
Za każdą małą grą stoją ludzie. Nawet gdy coś nam nie gra, piszemy o tym z szacunkiem i bez wyśmiewania czyjejś pracy.
Zależy nam, żebyś wiedział, co dzieje się z twoimi danymi, kiedy odwiedzasz naszą stronę albo piszesz do nas. Staramy się tłumaczyć to prosto, bez prawniczej mgły.
Ostatnia aktualizacja: 1 października 2026
Administratorem danych jest redakcja GuideCore Central z biurem przy ul. Prostej 51 w Warszawie. W sprawach prywatności najprościej napisać na [email protected] — odpowiada ta sama osoba, która zajmuje się u nas ochroną danych.
Staramy się zbierać jak najmniej. W praktyce chodzi o:
Nie prosimy o dane, których nie potrzebujemy. Nie zbieramy numerów dokumentów ani żadnych danych wrażliwych.
Używamy ich tylko po to, żeby odpowiedzieć na twoją wiadomość, rozpatrzyć zgłoszenie współpracy albo zrozumieć, jak działa strona i co na niej poprawić. Nie sprzedajemy danych i nie przekazujemy ich firmom reklamowym.
Wiadomości i zgłoszenia trzymamy tak długo, jak to potrzebne do załatwienia sprawy, a później je usuwamy, chyba że prawo każe nam zachować je dłużej. Dane techniczne mają krótki żywot i są regularnie kasowane.
Masz prawo poprosić o wgląd w swoje dane, ich poprawienie albo usunięcie. Możesz też sprzeciwić się ich przetwarzaniu lub poprosić o ich przeniesienie. Wystarczy jeden mail — odpowiemy bez zbędnej zwłoki. Jeśli uznasz, że coś robimy źle, możesz złożyć skargę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
Pytania, prośby, wątpliwości — pisz na [email protected]. Odpowiadamy w dni robocze, zwykle w ciągu dwóch dni.
Jeśli wolisz list, wyślij go na ul. Prostą 51, 00-838 Warszawa. Na kopercie dopisz „prywatność”, żeby nie utknął między zgłoszeniami gier.
Kilka prostych ustaleń o tym, jak korzystać z naszej strony i czego możesz się po nas spodziewać. Nic tu nie jest ukryte między wierszami.
Ostatnia aktualizacja: 1 października 2026
GuideCore Central to serwis informacyjny poświęcony mniej znanym grom i aplikacjom mobilnym. Publikujemy opisy, poradniki i nasze własne spostrzeżenia. Nie prowadzimy sklepu, nie udostępniamy plików do pobrania i nie pośredniczymy w żadnych transakcjach.
Możesz swobodnie czytać nasze materiały, wracać do nich i dzielić się nimi. Prosimy tylko, żebyś nie próbował zakłócać działania serwisu, podszywać się pod nas ani wykorzystywać go w sposób niezgodny z prawem.
Teksty, grafiki i układ strony są naszym dziełem. Możesz je cytować w rozsądnym zakresie z podaniem źródła, ale nie kopiuj całych materiałów bez naszej zgody. Jeśli chcesz coś wykorzystać szerzej, po prostu zapytaj.
Gdy przysyłasz nam propozycję współpracy albo wiadomość, zakładamy, że możemy się z tobą skontaktować w tej sprawie. Nie publikujemy twoich danych bez pytania i nie wykorzystujemy ich do niczego poza odpowiedzią.
Dokładamy starań, żeby nasze opisy były rzetelne, ale gry się zmieniają, a aplikacje bywają aktualizowane. Traktuj nasze teksty jako życzliwą opinię, a nie oficjalną gwarancję. Decyzję, czy z czegoś skorzystać, zawsze podejmujesz sam.
Jeśli coś tu zmienimy, zaktualizujemy datę u góry. Większe zmiany postaramy się wyraźnie zaznaczyć. W razie pytań pisz na [email protected].
Regulamin jest krótki celowo. Mamy opisywać gry, a nie chować ustalenia w przypisach. Gdy coś będzie niejasne, zapytaj — odpowiemy tym samym językiem, którym piszemy o grach.
Pliki cookie brzmią groźnie, ale u nas to naprawdę skromna sprawa. Poniżej po ludzku wyjaśniamy, czego używamy i jak możesz to kontrolować.
Ostatnia aktualizacja: 1 października 2026
Cookie to malutki plik, który strona zapisuje w twojej przeglądarce. Dzięki niemu serwis pamięta na przykład to, że zamknąłeś już pasek informacyjny, i nie pokazuje go w kółko.
Nie korzystamy z cookies reklamowych i nie śledzimy cię po innych stronach.
Decyzję podejmujesz na pasku, który pokazuje się przy pierwszej wizycie. W każdej chwili możesz też wyczyścić albo zablokować cookies w ustawieniach swojej przeglądarki — każda z nich ma taką opcję. Pamiętaj tylko, że po usunięciu niektórych plików strona może zapomnieć twoje wcześniejsze wybory.
Jeśli chcesz ponownie zdecydować o cookies na tej stronie, wyczyść dane serwisu w przeglądarce — pasek pojawi się znowu przy kolejnej wizycie.